hanna_logo-ikona

WIDEO: Nocne podniesienie Perły Mazur w Mikołajkach przed sezonem

Realizacja · Mazury

W środku nocy, w Cichej Zatoce w Mikołajkach, podnieśliśmy z wody Perłę Mazur — jeden z najbardziej rozpoznawalnych statków pasażerskich na Mazurach. Naszym zadaniem było bezpiecznie unieść ważącą około 100 ton jednostkę nad wodą i ustawić ją w stabilnej pozycji do serwisu przed sezonem. Pracował nasz Grove GMK 5220.

Jakie było zadanie?

Klient potrzebował bezpiecznie unieść dużą jednostkę pasażerską nad wodą i ustawić ją w stabilnej pozycji, aby przed nadchodzącym sezonem można było wykonać niezbędne prace serwisowe. Operacja odbywała się przy nabrzeżu w Cichej Zatoce — w bezpośrednim sąsiedztwie wody, pomostów i infrastruktury portowej.

Po naszej stronie była obsługa dźwigowa: ocena miejsca pracy, ustawienie sprzętu, ocena warunków bezpiecznego podniesienia jednostki i precyzyjne ustawienie jej w pozycji serwisowej. Pracowaliśmy w godzinach nocnych, żeby ograniczyć ruch w okolicach portu i promenady. W ciągu dnia taka operacja byłaby znacznie trudniejsza organizacyjnie — Mikołajki żyją wtedy portem, promenadą i ruchem turystycznym, a pięcioosiowy dźwig potrzebuje konkretnej przestrzeni do bezpiecznego rozstawienia.

~100 t
masa Perły Mazur
220 t
udźwig Grove GMK 5220
1 noc
czas realizacji
~2 h
dojazd z bazy w Ostrołęce

Zobacz, jak to wygląda

W tej realizacji film jest ważniejszy niż klasyczna galeria zdjęć. Pokazuje skalę jednostki, nocne warunki pracy i moment, w którym Perła Mazur unosi się nad wodą. To najmocniejszy dowód realizacji — nie dekoracja, ale realny zapis pracy dźwigu.

Perła Mazur w Cichej Zatoce — nocne podniesienie 100-tonowej jednostki przed sezonem, Mikołajki.

Dlaczego praca przy wodzie wymaga indywidualnego podejścia

Podnoszenie jednostki pływającej różni się od typowego załadunku elementu konstrukcyjnego. Statek nie ma fabrycznych uchwytów montażowych w wygodnych dla dźwigu miejscach, a sposób przejęcia ciężaru trzeba dopasować do konkretnego kadłuba tak, żeby równomiernie rozłożyć obciążenie. Przy jednostce o masie około 100 ton i długości kilkudziesięciu metrów to nie jest manewr, który da się zaimprowizować na miejscu.

Drugim czynnikiem jest miejsce pracy. Nabrzeże portowe to inny rodzaj podłoża niż betonowa płyta przemysłowa, a sąsiedztwo wody i pomostów ogranicza swobodę ustawienia sprzętu. Pięcioosiowy dźwig wymaga konkretnej przestrzeni pod podpory i swobodnego dojazdu — sam adres portu o niczym nie przesądza. Dlatego przy takich zleceniach kluczowa jest wcześniejsza ocena miejsca, najlepiej na podstawie zdjęć i lokalizacji.

Ważne: Praca dźwigowa nad wodą zawsze wymaga indywidualnej oceny warunków na miejscu. O możliwości realizacji decydują nie tylko masa i gabaryty jednostki, ale też dojazd do nabrzeża, przestrzeń do ustawienia sprzętu i charakter samego miejsca pracy.

Co trzeba sprawdzić przy podobnym zleceniu?

Jeśli planujesz podobną operację — wyjęcie jednostki z wody do serwisu, spuszczenie łodzi po zimowaniu, ustawienie obiektu nad wodą — najwięcej daje wcześniejsze ustalenie podstawowych warunków. Bez tego trudno wstępnie ocenić zlecenie, nawet przy doświadczonej ekipie.

Co warto przygotować do wstępnej oceny

Lokalizacja portu lub przystani, zdjęcia nabrzeża i otoczenia, orientacyjna masa i gabaryty jednostki, planowany termin oraz informacja o celu operacji — serwis na miejscu, zimowanie czy ustawienie do dalszego transportu. Im wcześniej znamy te dane, tym sprawniej da się zaplanować pracę.

Sama masa jednostki rzadko wystarcza do wyceny. Znaczenie ma długość i szerokość kadłuba, wysokość z masztem, rozkład ciężaru oraz to, czy jednostkę da się przejąć w typowych miejscach podparcia. Dlatego zdjęcia konkretnego statku albo łodzi — zwłaszcza z różnych stron — pomagają zdecydowanie bardziej niż sama tabela parametrów.

Najczęstsze błędy klientów

Najczęściej spotykamy się z zapytaniami, w których jest tylko sama masa jednostki — bez zdjęć miejsca pracy, bez informacji o nabrzeżu i bez kontekstu portowego. Na tej podstawie wstępna ocena jest mocno przybliżona, a ryzyko nieporozumień rośnie. Drugim częstym problemem jest niedoszacowanie miejsca pod ustawienie dźwigu. Pięcioosiowy żuraw to nie HDS — wymaga konkretnej powierzchni roboczej i swobodnego dojazdu od strony nabrzeża.

Trzecia grupa to brak informacji o sezonowości i ograniczeniach lokalnych. W Mikołajkach, Giżycku i innych mazurskich portach ruch turystyczny w sezonie znacząco zawęża okno realizacji. Czasem jedyne realne okno to godziny nocne — tak jak przy Perle Mazur. Im wcześniej znane są szczegóły zlecenia, tym łatwiej zaplanować pracę w terminie, który nie koliduje z funkcjonowaniem portu.

Mikołajki, Mazury i praca przy wodzie

Realizacje przy jednostkach pływających to specyficzny obszar naszej pracy. Z bazy pod Ostrołęką dojazd nad mazurskie jeziora to niespełna dwie godziny, a ekipa ma za sobą podnoszenia jednostek w portach, przy pomostach i na nabrzeżach o różnym charakterze. Perła Mazur jest jedną z większych jednostek, które obsługiwaliśmy w tej okolicy — i dobrze pokazuje, czego wymaga praca przy obiekcie pływającym tej klasy.

Statek pasażerski Perła Mazur w trakcie rejsu po jeziorze Mikołajskim, na drugim planie panorama Mikołajek
Perła Mazur w sezonie — rejs po jeziorze Mikołajskim. Dla tego momentu wykonujemy przedsezonowe podnoszenia jednostek.

Więcej zleceń z regionu można zobaczyć na stronie poświęconej usługom dźwigowym w Mikołajkach i okolicach. Jeśli planujesz podobne prace przedsezonowe — serwis, konserwację, ustawienie jednostki do dalszych prac — najlepiej skontaktować się z wyprzedzeniem. W maju i czerwcu zlecenia tego typu są w okolicy najczęstsze.

Najczęstsze pytania przy podobnej realizacji

Czy każdą jednostkę pływającą można podnieść dźwigiem?

Wiele jednostek można podnieść dźwigiem, jeśli da się bezpiecznie ustawić sprzęt przy nabrzeżu i zaplanować sposób przejęcia ciężaru. Ostateczna ocena zależy od typu jednostki, jej masy, gabarytów i charakteru miejsca pracy.

Czy operacje takie jak ta zawsze odbywają się nocą?

Niekoniecznie. Nocna pora w przypadku Perły Mazur miała ograniczyć ruch w okolicach portu i promenady w Mikołajkach. Inne realizacje mogą odbywać się w ciągu dnia — wszystko zależy od miejsca, charakteru zlecenia i lokalnych ograniczeń.

Czy sama masa jednostki wystarczy do wyceny?

Nie. Znaczenie ma również długość, szerokość, wysokość z masztem, charakter nabrzeża i miejsce pod ustawienie dźwigu. Zdjęcia konkretnej jednostki i otoczenia portu zwykle dają więcej niż sama tabela parametrów.

Czy obsługujecie tylko okolice Mikołajek?

Obsługujemy zlecenia na całych Mazurach i w regionach sąsiednich. Mikołajki, Giżycko, Ryn i inne porty są w naszym typowym zasięgu działania z bazy w Ostrołęce.

Z jakim wyprzedzeniem trzeba umawiać prace przedsezonowe?

Im wcześniej, tym lepiej — wiosenny szczyt przedsezonowy w mazurskich portach jest dość krótki. Wcześniejsze zgłoszenie pomaga zarezerwować termin, w którym dźwig jest dostępny i daje czas na ocenę miejsca pracy.

Czy ktoś z firmy może obejrzeć miejsce przed realizacją?

Przy większych i nietypowych zleceniach często to najlepsze rozwiązanie. Decyzję podejmujemy po analizie zdjęć i lokalizacji — czasem wystarczają materiały od klienta, czasem warto pojechać na wizję lokalną.

Planujesz podobne prace nad wodą?

Wyślij lokalizację portu lub przystani, zdjęcia nabrzeża i otoczenia, orientacyjne wymiary i masę jednostki oraz planowany termin. Na tej podstawie ocenimy, czy realizacja jest możliwa i jakie informacje są jeszcze potrzebne do przygotowania wyceny. Kontakt: 888 899 888.

HANNA Usługi Dźwigowe · od 1988 roku

Potrzebujesz dźwigu lub podnośnika?

Działamy od 1988 roku. Realizujemy zlecenia przemysłowe, budowlane i transport gabarytowy w całej Polsce. Zadzwoń — wycena w 24h.

37lat doświadczenia
·
0incydentów BHP
·
38 mwysięg max.
·
24/7dostępność
Arkadiusz Szczubełek — właściciel HANNA Usługi Dźwigowe 20+ lat
O autorze

Arkadiusz Szczubełek

Właściciel · HANNA Usługi Dźwigowe · od 1988 r.

Właściciel HANNA Usługi Dźwigowe i ekspert w dziedzinie operacji dźwigowych z ponad 20-letnim stażem. Kontynuuje tradycję firmy założonej przez swojego ojca, Mirosława Szczubełka, w 1988 roku. Specjalizuje się w koordynacji technicznej złożonych projektów przemysłowych oraz montażach z użyciem żurawi ciężkich (150–300 t). Osobiście nadzoruje kluczowe realizacje w Polsce i Europie.