hanna_logo-ikona

27 Godzin z DEMAG CC2800-1: Rozbiórka Giganta w Stora Enso

Ostrołęka, Stora Enso. W 27 godzin zdemontowaliśmy kratowy żuraw DEMAG CC2800-1 (600 t). Nasz GROVE GMK5220 obsługiwał podnoszenia sekcji wysięgnika, głowicy i osprzętu. Pracowaliśmy „u siebie” – kilka minut od bazy w Ostrołęce, bez zbędnej logistyki i przestojów. To nie była nasza pierwsza współpraca z firmą Sołtys, i pewnie nie ostatnia. W tej branży trzeba się wspierać – oni mają gąsienicowe giganty, my mamy Grove’y i lokalną znajomość terenu.

Telefon we wtorek, środa na placu

Kiedy firma Sołtys dzwoni z pytaniem o wsparcie przy demontażu CC2800-1, nie trzeba dwa razy tłumaczyć o co chodzi. To nie jest standardowy żuraw – to kolos o udźwigu 600 ton, który stawia turbiny wiatrowe 7 MW, podnosi transformatory 250+ ton i montuje segmenty mostowe o masie przekraczającej 200 ton. Takich maszyn w Polsce jest garstka, a demontaż wymaga precyzji i doświadczenia.

Telefon przyszedł we wtorek wieczorem. „Kończymy projekt w Stora Enso, potrzebujemy Grove’a do sekcji wysięgnika. Możecie w środę?” – Mogliśmy. Bo Stora Enso to praktycznie nasz plac domowy, kilka minut od warsztatu na Łużyckiej. Nie musimy pakować całej ekipy z Warszawy czy ciągnąć sprzętu ze Szczuczyna. Jesteśmy tu. Zawsze.

Lokalizacja i cel

Demontaż żurawia gąsienicowego DEMAG CC2800-1 na terenie Stora Enso Ostrołęka. Zakres prac obejmował:

  • Wysięgnik podstawowy 102 metry – kratownica składana z sekcji po 6-12 metrów, każda sekcja to około 8-15 ton
  • Przedłużenie SSL (Superlift) około 96 metrów – dodatkowy system kratowy pozwalający na pracę na wysokościach 170+ metrów
  • Głowica (roller set) – system rolek i bloków linowych, masa około 10-12 ton, wrażliwa konstrukcja
  • Odciągi i osprzęt – haki, bloki, zawiesia, elementy superlift
  • Przekazanie do transportu – każda sekcja bezpiecznie złożona na kozłach/naczepach

Elementy podwozia – gąsienice, maszynownia, przeciwwaga – składały się z wykorzystaniem siłowników montażowych wbudowanych w konstrukcję CC2800-1. My skupiliśmy się na tym, co trzeba było podnieść, przenieść i bezpiecznie złożyć.

Rozbiórka DEMAG CC2800-1 w Stora Enso Ostrołęka – wsparcie dźwigu GROVE GMK5220
GMK5220 podbiera i pozycjonuje sekcje wysięgnika CC2800-1. Ostrołęka, Stora Enso.

DEMAG CC2800-1 – Co to za bestia?

Zanim przejdę do demontażu, warto wiedzieć, z czym mieliśmy do czynienia. DEMAG CC2800-1 to jeden z największych żurawi gąsienicowych, jakie można spotkać na polskich placach budowy. 600 ton udźwigu bazowego, wysięgnik 102 metry, a z przedłużeniem SSL (Superlift) dochodzi do 172 metrów wysokości pracy. To maszyna, która pracuje przy budowie:

  • Farm wiatrowych – turbiny 5-7 MW (Vestas V150, Siemens Gamesa), gondole 80-100 ton na wysokość 120+ metrów
  • Elektrowniach – transformatory 250+ ton, kotły, reaktory
  • Mostach – segmenty stalowe 180-200 ton, przęsła nad rzekami
  • Petrochemii – kolumny destylacyjne, zbiorniki ciśnieniowe

Krótko mówiąc – to nie jest sprzęt do domków modułowych. To Liga Mistrzów dźwignictwa. I właśnie dlatego jego demontaż wymaga doświadczenia, precyzji i sprzętu, który potrafi.

Co to jest SSL (Superlift)?

SSL to skrót od Superlift – dodatkowy system przedłużenia wysięgnika kratowego, który pozwala DEMAG-owi pracować na ekstremalne wysokości. Firma Sołtys montowała kiedyś taki wysięgnik SSL 72 metry – widziałem nagranie z tej operacji. Montaż to odwrotność demontażu: zamiast rozbierać w dół, budujesz w górę, sekcja po sekcji. Każda musi być idealnie wyważona, bo na 150 metrach wysokości najmniejszy błąd to katastrofa.

My robimy demontaż, ale wymagania są te same: precyzja, cierpliwość, znajomość konstrukcji. Nie podnosisz na hurra – najpierw lekko naciągasz linę, sprawdzasz reakcję sekcji, dopiero potem w górę. A przy 12-tonowej kratownicy 102 metry nad ziemią – margines błędu jest zerowy.

Sprzęt i parametry

Do demontażu użyliśmy naszego sprawdzonego GROVE GMK5220 – 220-tonowego mobilnego żurawia, który towarzyszy nam w najtrudniejszych operacjach. Parametry:

  • Udźwig maksymalny: 220 ton
  • Wysięgnik teleskopowy: 80 metrów
  • Wysokość maksymalna: 103 metry (z Klappspitze)
  • Zasięg: wystarczający do pracy z bezpiecznej odległości od CC2800-1
  • Stabilność: podpory hydrauliczne o regulowanym rozstawie – stabilna praca na ciasnym, przemysłowym placu Stora Enso

DEMAG CC2800-1 – parametry żurawia, który demontowaliśmy:

  • Udźwig maksymalny: 600 ton (bazowy)
  • Wysięgnik podstawowy: 102 metry (kratownica)
  • Przedłużenie SSL: około 96 metrów (system Superlift)
  • Maksymalna wysokość pracy: 172 metry
  • Masa sekcji wysięgnika: około 8-15 ton każda (zależnie od przekroju)
  • Głowica (roller set): około 10-12 ton

Czas operacji: około 27 godzin – od ustawienia Grove’a na podporach do zwolnienia placu i przekazania wszystkich sekcji do transportu.

Przebieg demontażu – 27 godzin krok po kroku

Demontaż takiego żurawia to nie sprint – to maraton. 27 godzin pracy, podzielonych na etapy. Nie ma miejsca na improwizację, każda operacja musi być przemyślana i wykonana precyzyjnie.

Godzina 0-3: Ustawienie i planowanie

Przyjazd Grove GMK5220 na plac Stora Enso. Ustawienie na podporach hydraulicznych – sprawdzamy stabilność gruntu (teren przemysłowy, ale nigdy nie zakładamy niczego na wiarę). Spotkanie z ekipą Sołtys: ustalamy kolejność demontażu, punkty zaczepienia, strefy bezpieczeństwa, system komunikacji radiowej. To kluczowy moment – jeśli źle zaplanujemy, będziemy tracić czas na przestawianie dźwigu lub zmiany kolejności operacji.

Często działamy w Stora Enso i wiemy, że plac jest ciasny. Nie ma miejsca na manewr jak na otwartym polu. Dlatego Grove musi stanąć tak, żeby dosięgnąć każdego punktu wysięgnika bez przestawiania. To czysta geometria – i doświadczenie.

Godzina 3-8: Demontaż przedłużenia SSL (około 96 metrów)

Zaczynamy od góry – od przedłużenia SSL. To kratownica składająca się z kilku sekcji po 15-20 metrów każda. Każda sekcja to około 10-15 ton. Grove podnosi, ekipa Sołtys odkręca połączenia sworzniowe (to nie są śruby – to masywne sworznie stalowe, które trzeba wybić młotem hydraulicznym), opuszczamy sekcję na przygotowane kozły transportowe.

Każda sekcja to około 45 minut pracy. Brzmi szybko? Spróbuj podnieść 12 ton kratownicy na wysokość 12 metrów, utrzymać stabilnie, poczekać aż ekipa odkręci 8 sworzni, opuścić na kozły milimetr po milimetrze, żeby nie uszkodzić konstrukcji. I powtórz to 6-8 razy.

Najgorsze są pierwsze 20 centymetrów podnoszenia. Nie wiesz jeszcze, jak sekcja zareaguje – czy będzie równo, czy się przechyli, czy gdzieś nie zaczepi. Dopiero jak masz 50 cm nad ziemią i widzisz, że sekcja jest stabilna, oddychasz z ulgą. Reszta to już rutyna.

GROVE GMK5220 podczas odkładania sekcji wysięgnika DEMAG CC2800-1 – Ostrołęka
Odkładanie elementów na stanowiska transportowe – bezpiecznie i bez przestojów.

Godzina 8-15: Wysięgnik podstawowy (102 metry)

Po zdemontowaniu przedłużenia SSL przychodzi kolej na wysięgnik podstawowy – 102 metry kratownicy. To kilkanaście sekcji, każda waży od 8 do 15 ton (zależy od przekroju i wzmocnień). Tutaj Grove GMK5220 pokazuje, co potrafi – precyzyjne podnoszenie, stabilne odkładanie na ciężarówki, zero pośpiechu.

Każda sekcja ma swoje punkty zaczepienia – to nie jest przypadkowe miejsce, to konkretne punkty fabryczne, zaprojektowane przez DEMAG. Jeśli zaczepisz linę w złym miejscu, sekcja się przechyli i możesz ją uszkodzić. Albo gorzej – stracić kontrolę nad 12-tonowym kawałkiem stali wiszącym 15 metrów nad ziemią.

Grove GMK5220 to nasz flagowiec. Mamy nowszego GMK6300L 300 ton, ale do takich operacji GMK5220 jest idealny. Nie jest za duży, nie jest za mały. Jest dokładnie taki, jaki powinien być. Znamy go na wylot – każdy dźwięk, każdą reakcję. To jak prowadzić samochód, którym jeździsz 10 lat – robisz to intuicyjnie.

Godzina 15-22: Głowica (roller set) i osprzęt

Po wysięgniku przychodzi czas na głowicę – roller set. To system rolek i bloków linowych, który waży około 10-12 ton i jest jednym z najbardziej wrażliwych elementów konstrukcji. Rolki muszą być idealnie wyważone, bo każde uszkodzenie to koszt rzędu dziesiątek tysięcy złotych.

Oprócz głowicy demontujemy:

  • Superlift – dodatkowy układ przeciwwagi dla systemu SSL
  • Haki i bloki linowe – każdy hak to 3-5 ton, precyzyjne podnoszenie
  • Odciągi – liny stalowe, zawiesia, elementy stabilizujące
  • Osprzęt hydrauliczny – zawory, cylindry, przewody

To mniejsze elementy niż sekcje wysięgnika (2-8 ton), ale wymagają większej precyzji. Często są to delikatne konstrukcje z wrażliwymi połączeniami. Grove radzi sobie bez problemu – 220 ton udźwigu to zapas, który pozwala pracować spokojnie, bez ryzyka przeciążenia.

Godzina 22-27: Finalizacja i kontrola placu

Ostatnie elementy na ciężarówki, kontrola placu – upewnienie się, że nic nie zostało. 27 godzin od przyjazdu do wyjazdu – DEMAG CC2800-1 bezpiecznie złożony i gotowy do transportu. Przekazujemy plac firmie Sołtys – wszystko poszło zgodnie z planem, bez uszkodzeń, bez przestojów.

Na końcu zawsze robimy rundkę po placu. Sprawdzamy, czy gdzieś nie leży sworznie, czy jakaś sekcja jest dobrze zabezpieczona na naczepie. To nie paranoja – to profesjonalizm. Bo jak coś się wysunie podczas transportu, to nie ma się do kogo odwoływać.

Co DEMAG robił „sam”?

CC2800-1 ma siłowniki montażowe w podwoziu (assembly jacks), dzięki którym ramy gąsienic i część balastu można montować/demontować bez dźwigu pomocniczego. Załadunek na naczepy realizuje się z użyciem kozłów/rolek i napędu własnego, a w razie potrzeby wspiera dźwig pomocniczy.

My odpowiadaliśmy za podnoszenie i odkładanie sekcji wysięgnika (102 m), przedłużeń (około 96 m), głowicy i osprzętu – wszystko, co trzeba było podnieść, przenieść i bezpiecznie złożyć na stanowiskach transportowych.

Tak wyglądała skala rozebranych elementów po sprowadzeniu ich na plac. Na nagraniu dobrze widać masę sekcji kratowych DEMAG CC2800-1 oraz to, dlaczego do tej operacji potrzebny był żuraw klasy 220 t.

Materiał z placu firmy Sołtys – pokaz elementów żurawia gąsienicowego DEMAG CC2800-1 po rozbiórce.
Demontaż tych sekcji realizowała HANNA Usługi Dźwigowe z użyciem żurawia
Grove GMK5220 w Stora Enso Ostrołęka.

Galeria z demontażu DEMAG CC2800-1 w Stora Enso Ostrołęka

Nasza dokumentacja z realizacji: podbieranie sekcji kratowych, odkładanie na stanowiska transportowe, praca żurawia mobilnego Grove GMK5220 oraz detale osprzętu.

Bezpieczeństwo i organizacja placu

Pracowaliśmy w czynnej infrastrukturze przemysłowej Stora Enso. To nie jest otwarty plac budowy – to zakład, w którym trwa produkcja, jeżdżą wózki widłowe, pracują ludzie. Dlatego bezpieczeństwo to nie slogan – to konkretne procedury:

  • Wydzielone strefy pracy – wygrodzenie terenu, w którym porusza się Grove i spadają elementy
  • Stała komunikacja operator–sygnalista – radiowa komunikacja na dwóch częstotliwościach (operator Grove + ekipa Sołtys)
  • Kontrola toru ruchu ładunków – każda sekcja ma określoną trajektorię, żeby nie kolidować z infrastrukturą zakładu
  • Szybka reakcja – dzięki bazie w Ostrołęce mogliśmy dostarczyć dodatkowy osprzęt w 30 minut (zapomnieli o jednym trawersu – zdarza się)

Najgorsze, co może się zdarzyć, to chaos organizacyjny. Jak operator nie wie, kto mu sygnalizuje, ekipa nie wie, gdzie odkładać sekcje, a klient nie wie, kiedy może wrócić swoim wózkiem – to przepis na wypadek. Dlatego przed każdą operacją robimy odprawę: kto za co odpowiada, kto gdzie stoi, kto z kim gada. Brzmi prosto? Jest prosto. Ale trzeba to zrobić.

Współpraca z firmą Sołtys – trzeba się wspierać

To nie była nasza pierwsza współpraca z firmą Sołtys. I pewnie nie ostatnia. Wcześniej pomagaliśmy też firmie Herkules przy ich projektach. W tej branży nie ma miejsca na samotne wilki – projekty są zbyt duże, sprzęt zbyt specjalistyczny, terminy zbyt ciasne.

Oni mają żurawie gąsienicowe 600+ ton do największych projektów – farm wiatrowych, elektrowni, mostów. My mamy flotę Grove 160-300 ton i lokalną bazę w Ostrołęce. Razem możemy obsłużyć projekty, które przekraczają możliwości pojedynczej firmy.

Przykład: Firma Sołtys montuje farmę wiatrową pod Łomżą – używają CC2800-1 do turbin, a my dostarczamy GMK5220 do prac pomocniczych (agregaty, transformatory, prefabrykaty). Albo odwrotnie – my obsługujemy halę w Warszawie, a Sołtys dostarcza żuraw gąsienicowy do najcięższych elementów. Wzajemne wsparcie = lepsze projekty.

Jak dzwoni Sołtys z pytaniem o wsparcie, to wiem, że to będzie ciekawa robota. Oni nie dzwonią z błahostkami – jak dzwonią, to znaczy, że projekt jest na poważnie. I właśnie dlatego warto utrzymywać dobre relacje w branży. Bo za tydzień to my możemy potrzebować ich pomocy.

Dlaczego lokalny wykonawca z Ostrołęki?

Stora Enso to dla nas plac domowy. Nasza baza na ul. Łużyckiej 14 w Ostrołęce znajduje się kilka minut stąd. Co to oznacza w praktyce?

  • Szybka mobilizacja – od telefonu do rozstawienia dźwigu dzielą nas godziny, nie dni. Telefon we wtorek wieczorem = środa rano jesteśmy na placu.
  • Niższa logistyka – krótsze dojazdy = mniejsze koszty transportu = niższa cena dla klienta. Nie musisz płacić za przejazd 200 km z Warszawy.
  • Znajomość terenu – wiemy, jak ustawić sprzęt na placach Stora Enso, w elektrowni, w okolicznych zakładach. Nie tracimy czasu na rekonesan.
  • Elastyczność – zapomniany osprzęt? Dodatkowa zawiesia? Jesteśmy 10 minut stąd, dowozimy w pół godziny.

Ostrołęka to nie tylko Stora Enso. Z naszej bazy obsługujemy:

  • Ostrołęka i okolice – Stora Enso, elektrownia, zakłady przemysłowe, hale magazynowe
  • Łomża – 40 km, ~30 minut dojazdu (farmy wiatrowe, hale, prefabrykaty)
  • Białystok – 100 km, ~1,5 godziny (domki modułowe, konstrukcje stalowe, podnośniki koszowe)
  • Warszawa – 120 km, często mobilizujemy z Warszawy na duże projekty warszawskie
  • Olsztyn i Mazury – 150 km, ~2 godziny (transport gabarytowy, wodowanie jednostek, farmy wiatrowe)

Jak mówię komuś, że baza jest w Ostrołęce, to często słyszę: 'A, to daleko od Warszawy’. Jasne, 120 km to nie 20. Ale jak potrzebujesz Grove’a w Ostrołęce, Łomży czy na Mazurach – to jesteśmy najbliżej. I właśnie dlatego firmy takie jak Sołtys do nas dzwonią. Bo wiedzą, że jesteśmy tu, a nie 'gdzieś tam w Polsce’.

Montaż vs Demontaż – dwie strony tego samego medalu

Firma Sołtys ma świetne nagranie z montażu wysięgnika SSL 72 metry na jednym z projektów. Oglądając ten film, widzisz odwrotność tego, co my robiliśmy w Stora Enso. Montaż to budowanie w górę, demontaż to rozbiórka w dół. Ale wymagania są te same:

  • Precyzja – każda sekcja musi być idealnie wyważona i zaczepiona w fabrycznych punktach
  • Synchronizacja – ekipa naziemna, operator dźwigu, sygnaliści – wszyscy muszą działać jak jeden organizm
  • Cierpliwość – nie robisz tego na hurra, bo na 100 metrach wysokości każdy błąd jest nieodwracalny
  • Znajomość konstrukcji – musisz wiedzieć, jak sekcja zareaguje, gdzie są punkty słabsze, co może się zaciąć

Jak widzisz montaż SSL na filmie, to wygląda tak płynnie, że myślisz: 'No, to prosta robota’. Ale spróbuj zrobić to sam. Sekcja 15 ton wisi 120 metrów nad ziemią, wiatr 10 m/s, trzeba wbić 8 sworzni w otwory o średnicy 50 mm z dokładnością milimetra. I robisz to przez 8 godzin z rzędu. Wtedy przestaje być 'prosta robota’.

Co dalej? Więcej projektów w Ostrołęce

Demontaż DEMAG CC2800-1 to jeden z wielu projektów, które realizujemy w okolicy. Ostrołęka to nie tylko Stora Enso – to również:

  • Elektrownia Ostrołęka – transformatory, agregaty, konstrukcje stalowe
  • Zakłady przemysłowe – hale, linie produkcyjne, zbiorniki
  • Hale magazynowe – prefabrykaty betonowe, dźwigary stalowe
  • Farmy wiatrowe – turbiny 3-7 MW w promieniu 50 km (Łomża, Szczuczyn, Myszyniec)
  • Domki modułowe – od 7 ton wzwyż, często na trudnych działkach

Oprócz wynajmu dźwigów, oferujemy również:

  • Podnośniki koszowe – Genie do 41 metrów wysokości (prace fasadowe, montaż klimatyzacji)
  • Ładowarki teleskopowe obrotowe – Magni RTH do 23 metrów wysięgu (logistyka na placu, rozładunki)
  • Transport gabarytowy – barki do 200 ton, relokacja jednostek pływających
  • Montaż konstrukcji stalowych – hale o rozpiętości 40-100 metrów

Podsumowanie – 27 godzin, zero kompromisów

Demontaż DEMAG CC2800-1 w Stora Enso Ostrołęka to dla nas standardowa operacja w tym sensie, że wiemy, jak to zrobić dobrze. Ale nie ma czegoś takiego jak „rutynowa” rozbiórka 600-tonowego żurawia. Każda operacja wymaga pełnej koncentracji, precyzji i doświadczenia.

27 godzin pracy, kilkanaście sekcji wysięgnika, setki połączeń sworzniowych, tony osprzętu – wszystko bezpiecznie złożone i przekazane do transportu. Zero uszkodzeń, zero przestojów, zero kompromisów.

Tak pracujemy w HANNA Usługi Dźwigowe. Od 1988 roku.


Potrzebujesz dźwigu w Ostrołęce lub okolicy? Zadzwoń: 888 899 888 lub napisz: wynajem@hannadzwigi.pl. Sprawdź naszą flotę: HANNA Flota i lokalną stronę: Wynajem dźwigów – Ostrołęka.

Zobacz też: Realizacje HANNA – więcej projektów z naszą flotą Grove.

Arkadiusz Szczubełek